Podsumowanie roczne (2016)

Znajdujesz się na blogu, który w całości poświęcony jest pięknemu azjatyckiemu krajowi - Korei Południowej. Jeśli interesujesz się tym krajem oraz muzyką, jaką się w nim tworzy - jesteś we właściwym miejscu.

Jeżeli zauważyłeś, że jakiś teledysk nie został dodany lub w jakiejś dyskografii są braki - napisz nam o tym w PRZYPOMINAJCE, a my postaramy się jak najszybciej to poprawić. Zanim jednak napiszesz - sprawdź, czy dany klip nie jest już dodany w zakładce JAPOŃSKIE TELEDYSKI, którą znajdziesz tuż pod zdjęciem zespołu.

czwartek, 28 czerwca 2012

Recenzja: Loving U

Zespół SISTAR nie jest powszechnie znany wśród europejskich fanów koreańskiego popu - jednak to może ulec drastycznej zmianie ze względu na piosenkę "Loving U" i teledysk do niej, na który przeznaczono budżet - bagatela - ok. 172000 USD. Warto było?
Sama piosenka nie zachwyca. Prosta linia melodyczna, z refrenem wpadającym w ucho - kawałek w sam raz na wakacje: można zanucić, można się pobawić, ale w zasadzie, nic więcej - i zapewne o to chodziło wytwórni, zwłaszcza jeżeli połączyć muzykę z teledyskiem. Tekst opowiada o historii miłosnej, której główna bohaterka jest zaskoczona swoim uczuciem i stara się je zrozumieć. Rzec można, temat standardowy jak na ten gatunek, bo miłość jest słodka i oczywiście na zawsze. Okazuje się, że razem z czterema żeńskimi głosami dostaliśmy lekkie coś o niczym. Znajome, chociażby z radia?
Aby nakręcić teledysk, dziewczyny udały się aż na... Hawaje! To nieco wyjaśnia "amerykański" charakter piosenki. Klip w dość minimalnym stopniu nawiązuje do muzyki. Cztery przyjaciółki świetnie bawiące się na wakacjach - odpoczywające na plaży lub przy basenie, jeżdżące na rolkach... po prostu coś, co rzucone po ciężkim roku nauki dobrze się sprzeda. Oprócz miłej sielanki, nie ma tutaj zbyt wiele do podziwiania, choć nie da się przeoczyć scen "choreograficznych" na tle samolotu, w ładnych, ale znanych z występów innych koreańskich zespołów, mundurkach stylizowanych na lotnicze.
Co do dziewczyn, wszystkie wyglądają świetnie. Podoba mi się, że postawiono na naturalność - włosy mają zbliżoną, rudobrązową barwę, kreacje nie są wymyślne (niemniej, niewątpliwie modne). Postawiono na każdą członkinię, żadna nie lśniła jak diament na tle szarych koleżanek - choć Hyorin wygląda, jak dla mnie, szczególnie dobrze, zwłaszcza w okularach. Soyou i Dasom powinny tak wyglądać w każdym klipie - chodzi mi oczywiście o ogóle wrażenie, które jest nadzwyczaj pozytywne. Natomiast Bora miała lepsze stylizacje, ale przymrużając oko przy rolkowych scenach, nie razi to tak bardzo - tam jej włosy wyglądały sztucznie, jakby ktoś zużył na nie całe opakowanie żelu.
Niestety, podział planu na kilka części na początku teledysku nie wypadł zbyt dobrze, tworzy nieprzyjemną dla oka migawkę; jednak wyjątkowo ciekawe okazały się sceny na parkingu, które z jakiegoś powodu (może to oświetlenie?) wydają się świetne, nawet mimo taniego tańca. Początek kompletnie nie pasuje do dalszej części piosenki, można by go spokojnie pominąć i nikt by za nim nie płakał.
Jak wypada całość? Zaskakująco nijako. Dziewczyny są ładne, tło jest kolorowe, muzyka jest słodka. Za dużo cukru, trochę kiczu, a na dobrą sprawę, plusy i minusy się równoważą... komu polecić? Wszystkim, którzy czują się wyczerpani egzaminami, nauką i dźwiganiem podręczników. Piosenka ma uniwersalny klimat, w sam raz do zabicia czasu w drodze - niekoniecznie na Hawaje.

By Olek.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy