Podsumowanie roczne (2016)

Znajdujesz się na blogu, który w całości poświęcony jest pięknemu azjatyckiemu krajowi - Korei Południowej. Jeśli interesujesz się tym krajem oraz muzyką, jaką się w nim tworzy - jesteś we właściwym miejscu.

Jeżeli zauważyłeś, że jakiś teledysk nie został dodany lub w jakiejś dyskografii są braki - napisz nam o tym w PRZYPOMINAJCE, a my postaramy się jak najszybciej to poprawić. Zanim jednak napiszesz - sprawdź, czy dany klip nie jest już dodany w zakładce JAPOŃSKIE TELEDYSKI, którą znajdziesz tuż pod zdjęciem zespołu.

środa, 9 lipca 2014

Recenzja: f(x) - Red Light

Po f(x) można spodziewać się... właściwie - nigdy nie wiadomo, czego. To grupa, z którą wytwórnia (czyli SM) eksperymentuje, albo, jak również się uważa, nie ma pojęcia, co zrobić. Kiedy jest się jednak jedną z najbardziej znaczących firm przemysłu muzycznego w Korei, nie można tak po prostu zapominać o swoich zespołach, więc i na dziewczyny czekał powrót - jak zwykle, całkowicie zaskakujący i wyciągnięty jak królik z kapelusza (czy rzeczywiście po to, żeby odciągnąć uwagę publiki od innych spraw dookoła SM - nie do końca wiadomo).
Tuż po opublikowaniu piosenki, jaki i później, gdy pierwsze emocje już opadły, reakcje internautów nie były zbyt przychylne - pojawiły się głosy, że 'Red Light' to hałas, drastyczne zaniżenie jakości i przechadzka po najmniejszej linii oporu. Ja pozwolę sobie nie zgodzić się z tymi opiniami; nareszcie f(x) dostały solidny materiał, który dla mnie brzmi świeżo i ciekawie. Mimo początkowego wrażenia chasu, kawałek wydaje mi się całkiem przemyślany, z wyraźnie zaznaczonymi, ale nie identycznymi częściami składowymi. Osobiście wolę akustyczne brzmienia, ale tutaj, zgodnie z tym, co mówi sama wytwórnia, króluje elektronika - i to wcale nie ta irytująca, dudniąca sztucznymi dźwiękami i skupiona na tym, żeby maksymalnie wykorzystać potencjał rytmiczny. Wszystko brzmi nowocześnie, a wokalnie dziewczyny stoją na wysokim poziomie (rozwój widać zwłaszcza u Victorii, która nie śpiewa już jednej, średnio zauważalnej linijki). Autotune występuje w takich ilościach, że nie przytłacza całej piosenki i nie robi z utworu hymnu robotów.
Dla mnie jest to coś zupełnie nowego nie tylko dlatego, że f(x) do tej pory tkwiły, owszem, w elektronice, ale bardziej uroczej i kolorowej, a teraz wytwórnia pokusiła się o coś cięższego. Również sam tekst jest interesujcy, jak na dzisiejsze zatrzęsienie mniej lub bardziej ambitnych (niestety,  z naciskiem na to pierwsze) piosenek o randkach/zakochiwaniu się/i tak dalej. Nie można patrzeć na niego przez pryzmat dosłowności, bo wtedy zwyczajnie wydaje się mało sensowny - ale połączony z teledyskiem, przeczytany z nieco większą uwagą jest wprost niewyobrażalnie głęboki jak na k-pop... którym nadal jest, czego absolutnie nie próbuję zanegować. Pop w nieco innym wydaniu, bo czemu właściwie nie? Można by na palcach jednej ręki zliczyć, ile żeńskich zespołów nie wydało w tym roku ogłupiających kawałków promujących.
Niekwestionowanym hitem ostatniego sezonu pozostaje seksowny koncept - i tutaj znowu f(x) się wyłamują, choć nie sądzę, żeby to kogoś zaskoczyło. SM rzadko decyduje się na coś takiego, a nawet trudno sobie wyobrazić, że wytwórnia miałaby teraz wcisnąć dziewczyny w obcisłe szorty i wystawić na scenę z kręceniem pupą jako główną atrakcją występu. Ich wizerunek jest tym razem bardzo mocny; ostatnio, kiedy jakaś żeńska grupa z taką klasą poszła w militaria, był rok 2011... poza tym, asmetryczny makijaż magnetycznie przyciąga wzrok. Sama kolorystyka klipu pasuje do piosenki, a jak dla mnie jest też odprężająca po zatrzęsieniu pasteli i wyrazistych barw wśród tych girlsbandów i artystek; pokazuje, że cieniem można grać równie ciekawie, co światłem.
Chcę też zauważyć jedną rzecz - teledysk nie wygląda na SM, co było dla mnie największym zaskoczeniem. Choreografia nie jest jużnjego główną osią, a pierwszy raz od bardzo dawna u f(x) pojawia się coś, czego nie można określić jeszcze fabułą, ale to już całkiem blisko... wszystko, co dzieje się na ekranie, jest z lekka niepokojące i niedopowiedziane. Dostajemy sekwencje z manekinami bez twarzy, coś na kształt ucieczki, jest nawet jakaś eksplozja; wizualna strona dobrze pasuje do akustycznej, i nareszcie nie jest nudno. Jeżeli dodać do tego zupełnie nie-seksowne stylizacje (o których można pisać naprawdę długo) i ciekawe kadry, otrzymujemy klip, który nie opowiada jednoznacznej historii, ale na pewno przyjemnie się go ogląda i może wcisnąć w fotel, porównując do poprzedniego 'Rum Pum Pum', gdzie poza tańcem pojawiły się tylko bliżej nieokreślone kwiatki i melancholijne spacerki po szklanym pudełku...
Jest tutaj coś apokaliptycznego i intrygującego, choć nie każdemu 'Red Light' się spodoba. To wyłącznie kwestia gustu. Jeśli ktoś woli tą bardziej chwytliwą stronę k-popu, do nucenia refrenów i patrzenia z zachwytem na urocze noony/unnie... cóż, uważam, że i tak powinien spróbować f(x).
A Wy? Co o niej sądzicie? Dajecie tej piosence czerwone, czy zielone światło?

6 komentarzy:

  1. a mi się to wgl nie podobało, jak słucham f(x) od początku ich kariery, to ta piosenka jest najgorszą jaką nagrały, i mimo iż chciałabym napisać coś dobrego o tej piosence to niestety ale nic nie mogę znaleźć

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja uwielbiam f(x) i tą piosenkę po prostu kocham <33
    Dla mnie właśnie f(x) to jedyny girlsband, który nie jest taki słodki jak cukiereczek i za to je uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Na początku tak jak zostało to przez ciebie napisane wydawało mi się to zbyt chaotyczne, ale po kilku dniach, a właściwie od wczoraj mam fazę na tą piosenkę. Słuchałam jej uważnie ze słuchawkami na uszach i tło muzyczne zostało świetnie zaaranżowane. Ten kto to montował, to geniusz xD

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam :) Ja chciałam tylko poinformować o zespole, którego nie widzę u Was w spisie :) Wiem, na pewno macie dużo pracy i bardzo to doceniam. Niemniej jednak mam nadzieję, że nie urazicie się na mój komentarz. Zespół HALO
    http://kpopinfo114.wordpress.com/2014-rookie-group-debuts/june/halo-profile/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie sugestie prosimy umieszczać w przypominajce, ale oczywiście, postaramy się uzupełnić informacje o tym zespole. To dość świeża grupa - tegoroczni debiutanci, i to z zaledwie misięcznym (jak mi się wydaje) stażem, więc pewnie i tak zostaliby prędzej czy później dodani. Cóż, teraz wygląda na to, że chyba jednak prędzej...

      Usuń
  5. Ja uważam, że Red Light, jak i cały album jest cudowny. Wszystkie piosenki są fantastyczne, dopracowane. Tak naprawdę to z początku Red Light wydawało mi się po prostu inne. SM odeszło od początkowego, słodkiego image'u zespołu. Mi się ta zmiana podoba i czekam na więcej.

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy