Podsumowanie roczne (2016)

Znajdujesz się na blogu, który w całości poświęcony jest pięknemu azjatyckiemu krajowi - Korei Południowej. Jeśli interesujesz się tym krajem oraz muzyką, jaką się w nim tworzy - jesteś we właściwym miejscu.

Jeżeli zauważyłeś, że jakiś teledysk nie został dodany lub w jakiejś dyskografii są braki - napisz nam o tym w PRZYPOMINAJCE, a my postaramy się jak najszybciej to poprawić. Zanim jednak napiszesz - sprawdź, czy dany klip nie jest już dodany w zakładce JAPOŃSKIE TELEDYSKI, którą znajdziesz tuż pod zdjęciem zespołu.

sobota, 12 marca 2016

Recenzja: Hold My Hand

Ostatnio recenzowałam Lee Hi przy okazji piosenki 'Rose'; od tamtej pory minęły już... trzy lata. Trudno uwierzyć w to, że przez ten cały czas nikt w YG Entertainment nie mógł dla niej wymyślić lepszego zajęcia, niż okazyjne featuringi i jednego projektu z Suhyun z AKMU - a nawet teraz produkcją jej najnowszej płyty zajęli się Tablo i DJ Tukutz z Epik High.
Pomijając fakt tego specyficznej polityki marketingowej jej wytwórni, Lee Hi (znowu) wydała dobry materiał. Całe 'Seoulite' zapada w pamięć, ale piosenki, które promują ten album, również są świetne. 'Hold My Hand' odkopuje instrumentalne, soulowe brzmienia, do których głos tej artystki wydaje się być stworzony; to kawałek o specyficznym charakterze, i refrenie, który naprawdę trudno wyrzucić z głowy. Melodia nie należy do najszybszych, nie znajdzie się tu także wyciągania nut zdolnych kruszyć szkło, jednak nie można zarzucić tej piosence monotonności. Od zawsze uwielbiałam Lee Hi właśnie w taki repertuarze - na pograniczu vintage i wolnego R&B, w którym, mimo wszystko, drzemie ogromna siła.
Teledyskowi, pomimo wielkiej osobistej potrzeby bycia obiektywną, nie potrafię nic zarzucić. Przypomina mi komiksy i kreskówkami z lat dziewięćdziesiątych, a animowane elementy poszczególnych kadrów są po prostu niesamowite. Co pozytywnie mnie zaskakuje, ładnie komponują się również z całością. Kolorystyka i same ujęcia to cukierkowa bajka, wszędzie zabarwiona (dyskretnie lub wcale nie) różem, a przez stylizacje Lee Hi i towarzyszących jej statystek (trainee?) czuję się, jakby przeniesiono mnie dekadę wstecz lub co najmniej zekranizowano 'Sailor Moon'. Jestem oczarowana tym klipem, i mogłabym długo pisać o tym, co mi się w nim podoba. Ten koncept był strzałem w dziesiątkę. Jest słodki, ale zarazem nieprzerysowany i kiczowaty w zupełnie zamierzony sposób. Pokusiłabym się nawet o stwierdzenie, że na chwilę obecną wypada nawet dość świeżo - i, przynajmniej dla mnie, bardzo nostalgicznie...
Jeżeli chcecie poznać lepszą stronę YG - tą bez rapu i piosenek podobnych do siebie jak dwie krople wody (na tym samym bicie) - Lee Hi to doskonały wybór. 'Hold My Hand' zapewne nie spodoba się wszystkim, ale przynajmniej ja będę bronić tej piosenki oraz teledysku z całą powagą i ze wszelkimi argumentami, które okażą się niezbędne. Czekaliśmy trzy lata, ale... chyba było warto?
Co sądzicie o powrocie tej artystki? 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy