PRZYJMIEMY NOWE OSOBY!

Znajdujesz się na blogu, który w całości poświęcony jest pięknemu azjatyckiemu krajowi - Korei Południowej. Jeśli interesujesz się tym krajem oraz muzyką, jaką się w nim tworzy - jesteś we właściwym miejscu.

Jeżeli zauważyłeś, że jakiś teledysk nie został dodany lub w jakiejś dyskografii są braki - napisz nam o tym w PRZYPOMINAJCE, a my postaramy się jak najszybciej to poprawić. Zanim jednak napiszesz - sprawdź, czy dany klip nie jest już dodany w zakładce JAPOŃSKIE TELEDYSKI, którą znajdziesz tuż pod zdjęciem zespołu.

niedziela, 16 lutego 2014

ARTYKUŁ: Kot w kulturze japońskiej


       Korean cat eye makeup, Cat Cafe w Seulu i Fat Cat, czyli dobrze nam znana Kim Soyoung, to jedyne, co łączy  Koreę z kotami. Długo szperałam w Internecie w poszukiwaniu jakichkolwiek informacji na temat związku tego kraju z mruczkami, ale nie znalazłam nic poza oskarżeniami dotyczącymi ich konsumpcji. Myślę, że nie warto poruszać tego tematu, a już na pewno nie przy okazji Światowego Dnia Kota, który u nas w Polsce obchodzony jest 17 lutego.
       Ale, ale... O ile w Korei kot jest po prostu kolejnym domowym zwierzęciem, o tyle Japończycy po dziś dzień mają do niego bardzo ciekawy stosunek. Tak samo jak w Chinach czy w Egipcie, w Japonii zwierzęta te przez długi czas otoczone było kultem. Początkowo trzymano je w pałacach, wymyślając na ich temat wiele legend, podań, pieśni i przesądów, później jednak zmniejszono ich rolę z pałacowych bawidamków na łowców polujących na myszy w domostwach czy na statkach.
       Kot w japońskich wierzeniach miał zawsze dwa oblicza. Nekomata – kot z długim, rozdwojonym ogonem – był ucieleśnieniem zła. Potrafił wskrzeszać zmarłych i lubił dręczyć ich krewnych. Wzbudzał ogólne przerażenie, ponieważ był w stanie zesłać na ludzi różne nieszczęścia, włączając w to ciężkie, nieuleczalne choroby. Ucieleśnieniem dobra była wróżka Neko, która przynosiła szczęście i dobrobyt. Miała krótki ogonek, a jej podobiznę często darowano małżeństwom w prezencie ślubnym.
       Kot, którego możecie zobaczyć na zdjęciu powyżej, to Japanese Bobtail. Japończycy, aby uniknąć gniewu demona Nekomata, obcinali kotom ogony, stąd charakterystyczny pomponik u tej rasy.
       Obecnie kot w Japonii jest symbolem szczęścia. Na pewno wielu z was spotkało się kiedyś z postacią sympatycznego mruczka z podniesioną łapką – prawą lub lewą. To Maneki-Neko, czyli kot zapraszający. Jego figurka często umieszczana jest w domach, sklepach czy restauracjach.
       Maneki-Neko wykonywane są w różnych kolorach: trójkolorowy przynosi szczęście marynarzom, czarny chroni kobiety przed złem, które mogłoby spotkać ich ze strony mężczyzn, czerwony strzeże przed złymi duchami i chorobą, złoty gwarantuje bogactwo, a różowy – szczęście w miłości.
       Jeżeli jesteśmy już przy różowych kotach, warto wspomnieć w tym miejscu o popularnej nie tylko w Japonii, ale i na całym świecie kotce Hello Kitty. Z początku była to postać stworzona specjalnie dla dzieci, ale obecnie na jej punkcie szaleje również młodzież, starsza młodzież, a także dorośli i jeszcze starsi. To samo tyczy się śpiewającego kota-tosta lecącego w przestrzeni dzięki napędowi z tęczy – Nyan Cata. Kot jest także bohaterem wielu gier, teledysków znanych zespołów lub wokalistów, a także anime. Bardzo wielu Japończyków jest totalnie zakręconych na punkcie mruczków.
       Specjalnie dla nich w wielu japońskich miastach (szczególnie w Tokio i Osace) utworzono kocie kawiarnie. Mieszkańcy w miejscach zwanych Cat Time mogą zrelaksować się w towarzystwie swoich ukochanych pupili. Wizyta w takim miejscu trwa przeważnie godzinę, podczas której klient ma możliwość przebywania w pomieszczeniu wypełnionym kocimi zabawkami, drapakami, legowiskami i innymi rzeczami umilającymi życie naszym futrzakom. Ponad to – w osobnym pokoju – może zjeść sobie ciasto lub wypić herbatę z własnym kotkiem na kolanach!
       A wy co wiecie o kulcie kota w Japonii i jak się na niego zapatrujecie? Może ktoś z was doszukał się jakichś informacji na temat innych azjatyckich krajów, które także uwielbiają te mruczące stworzenia i chcecie się tym ze mną podzielić?

1 komentarz:

  1. Cóż... Przed przeczytaniem tego postu nie wiedziałąm nic o kulcie kota w Japonii... Ale mogę powiedzieć, że pomimo tego, że nie jestem Japonką, to uwielbiam koty ^^
    Kocham przytulać mojego małego tygryska =^.^= (ale serio, to takie duże bydle urosło, że masakra >.<)
    Mam pytanie. Czy rude/rudo-białe koty też są jakimś znakiem w Japonii?
    Pozdrawiam ^^

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy