Podsumowanie roczne (2016)

Znajdujesz się na blogu, który w całości poświęcony jest pięknemu azjatyckiemu krajowi - Korei Południowej. Jeśli interesujesz się tym krajem oraz muzyką, jaką się w nim tworzy - jesteś we właściwym miejscu.

Jeżeli zauważyłeś, że jakiś teledysk nie został dodany lub w jakiejś dyskografii są braki - napisz nam o tym w PRZYPOMINAJCE, a my postaramy się jak najszybciej to poprawić. Zanim jednak napiszesz - sprawdź, czy dany klip nie jest już dodany w zakładce JAPOŃSKIE TELEDYSKI, którą znajdziesz tuż pod zdjęciem zespołu.

sobota, 27 czerwca 2015

Recenzja: SISTAR - Shake It

Od dłuższego czasu symbolem SISTAR stały się wakacyjne comebacki, a całkiem niedawno do stałego repertuaru dziewczyn weszły też letnie piosenki (odpowiednio do pogody za oknem). A w przypadku takich rzeczy K-pop zna dwie drogi - mocne kolory i wyrazistą melodię lub "filmowy" charakter teledysku połączony z akustyką.
Shake It wpada (zdecydowanie) w pierwszą kategorię. Sam kawałek zaczyna się dosyć obiecująco, bo funkowo. To brzmi już jak zapowiedź fajnej piosenki, a wokalnie przecież nie ma się o kogo martwić (pomijając Borę, ale o niej później), więc pierwsze kilkanaście sekund jest dobre. Generalnie rzecz ujmując, całość trzyma pewien poziom - ale wypada zwyczajnie nudno. Brakuje mi w tym utworze czegoś mocniejszego. Skoro zwrotki przechodzą w refren bardzo płynnie, wszystko trochę zlewa się w jeden ciąg. Słychać w nim Hyorin, co jest oczywiste, trochę Soyu, Dasom jak zwykle ginie gdzieś pomiędzy... nie mniej jednak, główna wokalistka jest tutaj monarchinią absolutną. Wybija się tylko - i to na dodatek niestety - Bora. Nie wydaje mi się, żeby była aż tak kiepską raperką, na jaką wypada ostatnimi czasy, ale jej partia w tej piosence... cóż, jest mało efektowna.
Teledysk jest bezpieczny, powiedziałabym nawet, że "typowy" dla SISTAR. Postawiono na niebieski i cyjan jako główne kolory, dookoła których zbudowano kontrasty - głównie różu i czerwieni. Nie należy to do rozwiązań nowatorskich, jednak nikt nie wymaga tutaj ogromnej oryginalności, więc jest okej. Klip zmontowany jest w komiksowy sposób, i do tej stylistyki również odnosi się szeroko przez całe trzy i pół (z kawałkiem) minuty trwania. Charakteryzacja i kostiumy zostawiają mnie z mieszanymi uczuciami. Jak ujęcia w szkolnej scenerii i ubrania dziewczyn w nich wyglądają dla mnie strasznie tandetnie, tak bardzo lubię pozostałe stylizacje. Podziwiam też konsekwentnie opaloną Hyorin (zwłaszcza w kraju, gdzie wielbi się biel porcelany). Fabuła w teledysku jest, ale raczej nie niesie go na swoich barkach - jedynie splata w całość poszczególne sceny i nie służy niczemu więcej. Nie ma więc chyba po co kusić się na skomplikowane teorie, jakie czasami pojawiają się przy niektórych klipach...
Shake It miało być chyba letnim hitem, i zapewne spotka się z pozytywnym odbiorem. Osobiście jednak nie wróżę tej piosence dłuższej kariery - nie jest tak ponadczasowa jak Alone czy nawet I Swear, do którego sama często i chętnie wracam. Trochę szkoda, zwłaszcza kiedy Hyorin i Soyu mają poza zespołem o wiele ciekawsze projekty. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy