PRZYJMIEMY NOWE OSOBY!

Znajdujesz się na blogu, który w całości poświęcony jest pięknemu azjatyckiemu krajowi - Korei Południowej. Jeśli interesujesz się tym krajem oraz muzyką, jaką się w nim tworzy - jesteś we właściwym miejscu.

Jeżeli zauważyłeś, że jakiś teledysk nie został dodany lub w jakiejś dyskografii są braki - napisz nam o tym w PRZYPOMINAJCE, a my postaramy się jak najszybciej to poprawić. Zanim jednak napiszesz - sprawdź, czy dany klip nie jest już dodany w zakładce JAPOŃSKIE TELEDYSKI, którą znajdziesz tuż pod zdjęciem zespołu.

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Shake It. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Shake It. Pokaż wszystkie posty

sobota, 27 czerwca 2015

Recenzja: SISTAR - Shake It

Od dłuższego czasu symbolem SISTAR stały się wakacyjne comebacki, a całkiem niedawno do stałego repertuaru dziewczyn weszły też letnie piosenki (odpowiednio do pogody za oknem). A w przypadku takich rzeczy K-pop zna dwie drogi - mocne kolory i wyrazistą melodię lub "filmowy" charakter teledysku połączony z akustyką.
Shake It wpada (zdecydowanie) w pierwszą kategorię. Sam kawałek zaczyna się dosyć obiecująco, bo funkowo. To brzmi już jak zapowiedź fajnej piosenki, a wokalnie przecież nie ma się o kogo martwić (pomijając Borę, ale o niej później), więc pierwsze kilkanaście sekund jest dobre. Generalnie rzecz ujmując, całość trzyma pewien poziom - ale wypada zwyczajnie nudno. Brakuje mi w tym utworze czegoś mocniejszego. Skoro zwrotki przechodzą w refren bardzo płynnie, wszystko trochę zlewa się w jeden ciąg. Słychać w nim Hyorin, co jest oczywiste, trochę Soyu, Dasom jak zwykle ginie gdzieś pomiędzy... nie mniej jednak, główna wokalistka jest tutaj monarchinią absolutną. Wybija się tylko - i to na dodatek niestety - Bora. Nie wydaje mi się, żeby była aż tak kiepską raperką, na jaką wypada ostatnimi czasy, ale jej partia w tej piosence... cóż, jest mało efektowna.
Teledysk jest bezpieczny, powiedziałabym nawet, że "typowy" dla SISTAR. Postawiono na niebieski i cyjan jako główne kolory, dookoła których zbudowano kontrasty - głównie różu i czerwieni. Nie należy to do rozwiązań nowatorskich, jednak nikt nie wymaga tutaj ogromnej oryginalności, więc jest okej. Klip zmontowany jest w komiksowy sposób, i do tej stylistyki również odnosi się szeroko przez całe trzy i pół (z kawałkiem) minuty trwania. Charakteryzacja i kostiumy zostawiają mnie z mieszanymi uczuciami. Jak ujęcia w szkolnej scenerii i ubrania dziewczyn w nich wyglądają dla mnie strasznie tandetnie, tak bardzo lubię pozostałe stylizacje. Podziwiam też konsekwentnie opaloną Hyorin (zwłaszcza w kraju, gdzie wielbi się biel porcelany). Fabuła w teledysku jest, ale raczej nie niesie go na swoich barkach - jedynie splata w całość poszczególne sceny i nie służy niczemu więcej. Nie ma więc chyba po co kusić się na skomplikowane teorie, jakie czasami pojawiają się przy niektórych klipach...
Shake It miało być chyba letnim hitem, i zapewne spotka się z pozytywnym odbiorem. Osobiście jednak nie wróżę tej piosence dłuższej kariery - nie jest tak ponadczasowa jak Alone czy nawet I Swear, do którego sama często i chętnie wracam. Trochę szkoda, zwłaszcza kiedy Hyorin i Soyu mają poza zespołem o wiele ciekawsze projekty. 

Obserwatorzy