PRZYJMIEMY NOWE OSOBY!

Znajdujesz się na blogu, który w całości poświęcony jest pięknemu azjatyckiemu krajowi - Korei Południowej. Jeśli interesujesz się tym krajem oraz muzyką, jaką się w nim tworzy - jesteś we właściwym miejscu.

Jeżeli zauważyłeś, że jakiś teledysk nie został dodany lub w jakiejś dyskografii są braki - napisz nam o tym w PRZYPOMINAJCE, a my postaramy się jak najszybciej to poprawić. Zanim jednak napiszesz - sprawdź, czy dany klip nie jest już dodany w zakładce JAPOŃSKIE TELEDYSKI, którą znajdziesz tuż pod zdjęciem zespołu.

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stay. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stay. Pokaż wszystkie posty

sobota, 5 listopada 2016

Recenzja: Stay

To już drugi raz w tym roku, kiedy możemy oglądać najmłodsze artystki YG na scenie - jak widać, wytwórnia konsekwentnie stara się nie popełnić tego samego błędu, co w przypadku promocji chłopaków z WINNER. Niemniej jednak, Black Pink wracają z nowym materiałem, zwarte i gotowe na to, żeby po raz kolejny podbić k-popową scenę muzyczną.

W tej odsłonie dziewczyny prezentują się w czymś, co jest mi szczególnie bliskie brzmieniowo - "Stay" to akustyczna, mocno instrumentalna piosenka o dość spokojnym tempie. Jeżeli więc po poprzednich utworach tego zespołu czuliście lekki niedosyt i chcieliście posłuchać czegoś, w czym to przejmujące wokale będą grać pierwsze skrzypce, myślę, że ten kawałek spełni wasze oczekiwania. Oczywiście, nie unikniemy rapu (to w końcu YG), ale przyjmuje on tutaj raczej formę monorecytacji, która idealnie pasuje do całej reszty i nie tworzy wrażenia oderwanej od całości. Jestem oczarowana tym, jak dobrze brzmią tutaj wszystkie członkinie zespołu - w warstwie wokalnej nie ma żadnego słabego ogniwa, a w dodatku również partie są podzielone dość równo, co jest dla mnie ogromnym plusem. Oprócz tego, definitywnie zakochałam w refrenie tej piosenki, choć - paradoksalnie - po pierwszym odsłuchaniu nie byłam do niego nastawiona zbyt entuzjastycznie. Przemawia do mnie jego prostota i swojego rodzaju optymizm; brzmi szczególnie dobrze jako element kontrastowy do zwrotek o nieco bardziej melancholijnym nastroju. Gdybym miała określić ten kawałek jednym słowem, zapewne zdecydowałabym się na określenie "słodko-gorzki", bo chyba właśnie taka jest ta piosenka - z jednej strony, w warstwie czystego tekstu, przejmująca i nostalgiczna, w pewnym sensie smutna; a jednak zestawiona z akustyczną melodią wydaje się być też pełna nadziei i zarazem niebanalna w tym połączeniu.

Co do montażu filmowego towarzyszącemu muzyce... cóż. Mam pewien problem z teledyskami artystów YG Entertainment - zawsze wydaje mi się, że wytwórnia trzyma się trzech, czterech sprawdzonych metod na klipy (i że w dodatku trzyma się ich równie zawzięcie, co tonący brzytwy). Tu nie chodzi o to, że to są złe obrazy - wręcz przeciwnie, zawsze prezentują sobą wysoki poziom i trudno mówić o jakichkolwiek pomyłkach. Te teledyski są jednak bardzo mało różnorodne; w każdym występują podobne ujęcia i kolorystyka, nawet rekwizyty i scenografia są względnie komplementarne. Gdybym widziała "Stay" na świeżo, bez żadnej wiedzy zewnętrznej, zapewne byłabym pod wrażeniem - bo to dobry klip. Ogólna stylistyka jest niesamowicie estetyczna, nienasycone kolory z łagodnymi elementami kontrastowymi nadają całości bardzo melancholijnego nastroju. Ujęcia - zwłaszcza te pokazujące plan ogólny i daleki - są bardzo artystyczne i nienachalnie symboliczne. Generalnie rzecz ujmując, całość pasuje do prostej, delikatnej piosenki... a jeżeli podobały wam się klipy do "Missing You" 2NE1 lub "Let's Not Fall In Love" BIGBANG, zapewne polubicie też najnowszy teledysk Black Pink.

Podsumowując - wydaje mi się, że "Stay" ma w sobie coś ponadczasowego, co daje tej piosence szanse na żywot dłuższy niż jeden czy dwa sezony. To dobry kawałek, który nie podąża w żadnym miejscu za obecnie obowiązującymi trendami w muzyce popularnej, a jednocześnie brzmi świeżo i bardzo naturalnie. Osobiście jestem oczarowana, kupiona, przekonana i w pełnej gotowości, żeby bronić tej piosenki rękoma, nogami (i czym się tylko da). 
A Wy? Co sądzicie o Black Pink w nieco mniej klubowej odsłonie?

Obserwatorzy